WOJCIECH MAJEWSKI - "GRECHUTA"

Sony Music Polska
Grechuta
2001

1. Wszystko dla twej miłości
2. Będziesz moją panią
3. Lanckorona
4. Dzieciństwo moje
5. Gdzieś w nas
6. Śnij bajki śnij
7. Wyszło z boru/Zazdrość moja
8. Ocalić od zapomnienia
9. Dni, których nie znamy
10. Zmienionaż po rozłące

Marek Dusza

Jazzowy Grechuta
To nie Marek Grechuta nagrał jazzowy album, ale po jego kompozycje sięgnął młody pianista Wojciech Majewski. "Grechuta" jest jego debiutem płytowym w roli lidera i od razu bardzo trafionym. Jazzmani chętnie sięgają dziś po utwory z kręgu muzyki rozrywkowej szukając w nich nie tylko inspiracji, ale i możliwości dotarcia do szerszych kręgów słuchaczy z muzyką uważaną przez niektórych za trudną i hermetyczną. Najpierw mit niedostępności jazzu obaliły płyty z tematami filmowymi, m.in. "Do widzenia, do jutra" i "Seriale, seriale". Teraz na jazzowy język przełożony został jeden z klasyków polskiej piosenki, odkrywany dziś na nowo Marek Grechuta. Nie było to zadanie łatwe, gdyż znane wszystkim melodie kojarzone są nierozłącznie z tekstem. Aranżacje Wojciecha Majewskiego uczyniły z nich standardy na miarę granych i lubianych na całym świecie amerykańskich piosenek. Na płytę trafiły starsze i nowsze kompozycje, te przebojowe jak "Będziesz moja panią", "Dni, których nie znamy" i "Ocalić od zapomnienia" oraz mniej popularne: "Zmienionaż po rozłące" i "Śpij bajki śnij". W nagraniu wzięli udział muzycy gwarantujący wysoki poziom artystyczny przedsięwzięcia: ekspresyjny saksofonista Tomasz Szukalski, romantyczny trębacz Robert Majewski oraz precyzyjna i subtelna sekcja rytmiczna: basista Paweł Pańta i perkusista Marcin Jahr. Jazzmani odkryli w tych kompozycjach uniwersalne piękno trafiające do słuchaczy niezależnie od ich stylistycznych upodobań.

Wojciech Majewski

Od wielu lat fascynuję się twórczością Marka Grechuty. Początkowo byłem urzeczony nastrojem i poetyką Jego piosenek. Z czasem zorientowałem się, że to coś więcej niż wdzięczne, liryczne śpiewanie. Grechuta to piosenkarz, poeta, kompozytor, pianista, filozof, malarz, to charyzmatyczna postać sceniczna. Zrozumiałem, że ten wszechstronnie utalentowany twórca, stanowi niezwykłe trudne do zdefiniowania i zaszufladkowania, nieokiełznane zjawisko w kulturze polskiej. A ponieważ twórczością autora "Korowodu" zainteresowałem się jeszcze w czasach licealnych, to miała ona duży wpływ na kształtowanie się mojej osobowości. W związku z tym niezwykle się cieszę, że pierwsza firmowana przeze mnie jazzowa płyta jest rezultatem mojego artystycznego spotkania z Markiem Grechutą. Płyta pokazuje, iż Jego kompozycje - tak bardzo zrośnięte z oryginalnymi wykonaniami wokalnymi - mogą żyć własnym życiem np. w jazzowej wersji instrumentalnej. Okazuje się, że stanowi świeże źródło inspiracji dla jazzmanów. Dają możliwość wykorzystania jazzowej tradycji, jednocześnie zachowując to, co najważniejsze - ducha oryginału.

Z natury rzeczy nagrany materiał pozbawiony jest warstwy literackiej i wokalnej, a słuchacz nie ma wątpliwości, że jest to Grechuta. W trakcie przygotowywania projektu widziałem, że bardzo ważnym elementem jest dobór artystów. Od razu pomyślałem o Tomaszu Szukalskim, światowej klasie saksofoniście, a zarazem największym mi znanym mistrzu nastroju, a także o Robercie Majewskim, którego niezwykła wrażliwość muzyczna oraz piękne, subtelne brzmienie dopełnia całości. Aranżując piosenki myślałem o wykorzystaniu walorów solistów biorących udział w projekcie. Dobierając repertuar chciałem zaprezentować muzykę Grechuty z różnych okresów Jego działalności kompozytorskiej. Są tu utwory najstarsze jak "Będziesz moją panią" (1968), "Ocalić od zapomnienia" (1971), a także nowsze, począwszy od "Zmienionaż po rozłące", "Zazdrość moja" (1980), aż po "Miłość".

W trakcie opracowywania poszczególnych utworów przekonałem się o wielkiej uniwersalności Grechuty jako kompozytora, gdyż estetyka i głębia artystyczna Jego twórczości nie mieści się w ramach szeroko rozumianej piosenki czy tzw. "muzyki rozrywkowej", a niektóe melodie mogłyby stanowić główne tematy nawet muzyki klasycznej. Dlatego też, aranżując program, nie mogłem powstrzymać się od zastosowania elementów muzyki minionych wieków, zwłaszcza romantycznej i ekspresjonistycznej (np. "Ocalić od zapomnienia", "Wyszło z boru"/"Zazdrość moja", "dzieciństwo moje"). Program zawiera również elementy czystego jazzu (Bedziesz moją panią", "MIłość" ).
Powstanie tego albumu było możliwe w dużym stopniu dzięki aprobacie i duchowemu wsparciu samego Mistrza. Niech ta muzyka będzie hołdem dla wielkiego artysty, a zarazem podziękowaniem za wszystkie przeżycia, jakich dostarczyła mi Jego sztuka.

...Niedawno słuchałem pierwszej autorskiej płyty Wojtka Majewskiego z aranżacjami jazzowymi piosenek Marka Grechuty. Doskonale znam oryginały tych utworów, były one kiedyś bardzo popularne, a teraz muszę przyznać, że zostałem bardzo mile zaskoczony nowym ich brzmieniem i charakteem. Wojtek Majewski wydobył z muzyki Marka Grechuty najistotniejsze elementy ozdabiając je wspaniałymi jazzowymi solówkami w wykonaniu czołowych polskich muzyków. Wróżę płycie duży sukces, również komercyjny ponieważ zawiera wielką dawkę lirycznego romantyzmu, a Polacy są przeciez liryczni i romantyczni. Gratulacje.

Zbigniew Namysłowski

....Grechuta na jazzowo ! - to brzmi niemal jak science fiction. Jednak ostatnie dokonania naszych jazzmanów dowodzą, że niemal ze wszystkiego można zrobić jazz, a rzeczywistość przerasta zmyślenie, jednak pod trzema warunkami.
Primo: trzeba mieć nie lada fantazję, aby dokonać stosownego i koniecznego retuszu zbliżającego nas do właściwych kręgów.
Secundo: trzeba być zafascynowanym samym pierwowzorem, żeby go przy okazji nie spaskudzić.
Tertio: trzeba być rasowym jazzmanem, aby nie powstało z tego wynaturzone dziwadło.
Wojtek Majewski najwyraźniej fantazję ma. Wiem, że autentycznie kocha Grechutę i nie raz już potwierzdił, że jest rasowym jazzmanem. A jego partnerzy... miejmy zaufanie do nazwisk, które autentycznie gwarantują niemodne już hasło "...ja nie wypuszczę braku !...".
Biorąc pod uwagę, że jest to jego płytowy debiut w roli leadera można ten start określić jako Wejście Smoka.

Jan Ptaszyn Wróblewski

...Zadziwiające piosenki Marka Grechuty znalazły równie zadziwiające transkrypcje na kwintet jazzowy. Fortepianowe interpretacje Wojciecha Majewskiego, jak i doborowy skład zespołu oczarowują od początku do końca estetyką szczególną. Szczególną, bo wbrew pochodom "awangardowych rewolt" uderzają świeżością na tle coraz namolnej pleniącego się postfolkaltbritjassmodernizmu...

Czesław Niemen