|
MICHAŁ BAJOR - Piosenki Marka Grechuty i Jonasza Kofty
Twórczość Marka Grechuty wciąż zadziwia i inspiruje. Pierwszym który postanowił zmierzyć się z tą twórczością był Grzegorz Turnau, artysta który kojarzony jest z Markiem Grechutą, a przez wielu namaszczony był na jego następcę. Grzegorz Turnau zawsze podkreślał swój bliski związek z twórczością Marka Grechuty, i nagranie przez niego płyty "Historia pewnej podróży" była w prostej linii hołdem dla mistrza, jakim niewątpliwe był dla Turnaua - Grechuta.
Po trzech latach od tamtego wydarzenia doczekaliśmy się kolejnej pozycji, która oparta jest na piosenkach Marka Grechuty. Artystą który postanowił wkroczyć na ścieżkę Grechuty jest Michał Bajor, piosenkarz któremu do tej twórczości chyba również blisko, co artyście z Brackiej. Trudno powiedzieć co kierowało artystami, przy wyborze repertuaru na swoje płyty. Można podejrzewać że własny sentyment, stąd też kilka piosenek się powtarza min. "Korowód", "Będziesz moją panią" czy "Historia pewnej podroży". Michał Bajor sięgnął po bardziej klasyczny repertuar, na jego płycie możemy wysłuchać te największe przeboje jak: "Niepewność", "Bedziesz moją panią", "Nie dokazuj", "Dni, których nie znamy", "Ocalić od zapomnienia", "Serce" i "Korowód".
Poza klasycznym repertuarem, płytę Michała Bajora cechuje muzyczne brzmienie rodem z Anawy, dlatego płytę tą słucha się
z dużym sentymentem. Michał Bajor nie próbuje - w końcu doskonałym utworom - nadać formy, która odbiegała by zbytnio od oryginału. Myślę że konserwatywni miłośnicy twórczości Marka Grechuty ( do których należy piszący) mogą czuć się usatysfakcjonowani. Artysta znakomicie czuje się w tym reprtuarze, a w niektórych przypadkach śpiewa jakby to były jego własne piosenki. Świetne wykonania "Muzy pomyślności", "Nie dokazuj" czy "Dni, których nie znamy" ostatecznie przekonują mnie do tej płyty. Żeby nie było tak pięknie, dodajmy że wykonanie piosenek "Ocalić od zapomnienia" czy "Korowodu" może być dyskusyjne, ale czy w takich przypadkach można uniknąć wlaśnie tego "ale"?.
Oczywiście z wypiekami na twarzy czekałem na utwór zamykający tą część płyty, czyli "Jestem w innym świecie". Słowa znalezione po śmierci Marka Grechuty, wywołały oczywiście spore zamieszanie wśród sympatyków Marka Grechuty. Tajemniczy tekst doczekał się muzyki, którą skomponował Piotr Rubik, osoba tyle popularna, co wzbudzająca kontrowersje. Odrzucając wszelkie uprzedzenia należy powiedzieć jedno: kompozycja jest jak najbardziej udana i godna twórcy wiersza.
Myślę że Marek Grechuta, będąc w innym, tym lepszym świecie, słucha piosenki z satysfakcją i zadowoleniem.
Kończąc te krótkie rozważania, warto pochwalić Michała Bajora i muzyków którzy współpracowali przy tworzeniu tej płyty za uchwycenie ducha twórczości Marka Grechuty. Mam nadzieję, że nie wychodzę przed szereg fanów Marka Grechuty, jesli powiem -
Panie i Panowie - dziękujemy
daeclan 2009
|